Poniedziałek, 17.12.2018, 16:27:19
Zalogowałeś jako Гость | Grupa "Goście" | RSS




Wakacje studenta

Wakacje studenta

Student jest zmuszony pozostawić rodzinny dom, drużynę i zostaje wrzucony w wir dorosłego, bardziej odpowiedzialnego życia. Młody jeszcze człowiek nieraz musi zatroszczyć się samodzielnie o sfinansowanie studiów. To też dotknęło i mnie.

W tym roku znalazłam sobie pracę, kosztem rezygnacji z utęsknionych wędrówek harcerskich. Praca w najlepszej kawiarni-lodziarni miasta dla studenta jest idealna. Rutynowe chodzenie do pracy „przerywałam” zwiedzaniem okolic rowerem i konno.


Koniec czerwca, tuż po sesji i trzy dni wolnego – doskonała okazja wybrać się gdzieś… Wówczas ruszyłam  do Oświęcimia. Miejsce to (największy cmentarz świata) wywarło na mnie, jak zapewne na każdym ze zwiedzających, mocne, wcierające się głęboko w pamięć wrażenie. Wcześniej interesowałam się tą tematyką, a chodząc po obozie miałam wrażenie, że każdy kamyk opowiada o okrutnych zbrodniach. Największy szok przeżyłam,  kiedy wchodząc do Birkenau zobaczyłam ogromny teren, przeznaczony do zabijania. Nie było widać końca kominom i innym pozostałościom po barakach.

Jadąc do Oświęcimia, oczywiście nie zamierzałam od razu wracać.  Odwiedziłam Pawła, harcerza spod Krakowa, którego poznałam będąc we Lwowie. Mieszka On tuż przy Ojcowskim Parku. Dlatego też następnego dnia pojechaliśmy tamtędy rowerami. Prócz Pieskowej Skały, odwiedziliśmy Braci Albertynów i Pustelnika, żyjącego niedaleko Ojcowa w drewnianym domku wybudowanym w grocie. W wesołej rodzinie Pawła czułam się świetnie, ale musiałam wracać do pracy…

Ogólnie lato minęło mi szybko, spędzając dużo czasu w stadninie oddalonej o jakieś 12 km, gdzie pomagałam w zamian ucząc się jeździć konno. Niestety jeszcze nie opanowałam galopu, ale twardo postanowiłam sobie, że przy najbliższej okazji poćwiczę.  Jakaż to przyjemność wybrać się konno w teren, podziwiając cudne widoki Pogórza. Każdorazowo dojeżdżałam tamtędy rowerkiem, za którego jestem bezgranicznie wdzięczna Witkowi. Oczywiście jeździłam do Kalwarii Pacławskiej, zamku w Dubiecku, Arboretum w Bolestraszycach itp.

Jedyną harcerską imprezą, na którą udało mi się zabrać, była harcerska pielgrzymka na Jasną Górę z instruktorami z Krakowa. Było nas tylko 12, dwóch na „wozie technicznym” reszta razem ze mną na rowerach. Wyjechaliśmy spod kościoła Świętego Idziego po Koronce i błogosławieństwie Ojca Rafała. Tępo było spokojne, więc wcale niemęczące. Przejeżdżaliśmy przez piękne tereny: Ojcowski park, gdzie tak niedawno byłam z Pawłem, mijaliśmy braci albertynów i Pustelnika, ale niestety nie było czasu zatrzymać się. Do Olkusza (45km) przyjechaliśmy tuż po zmroku. Zakwaterowaliśmy się w salce katechetycznej przy kościele. W tejże salce Brat odprawił mszę, po której szybko zjedliśmy kolację i słodko usnęliśmy. Całą noc padało. Rano, kiedy wstaliśmy, jeszcze kropiło, ale po mszy zaczęło rozpogadzać się. Szosa była mokra, ale już nie padało. Pierwszy zjazd z górki i trzy osoby „poległy”. Na szczęście nic poważnego – samochodów nie było, a chłopakom pozostało tylko kilka siniaków i zadrapań.  Jak sprytny Paweł zauważył, okazało się, że były to jedyne osoby, które jechały bez łaski uświęcającej – taki to zbieg okoliczności…  Jechało się wesoło, miałam okazję z każdym porozmawiać. Drugiego dnia brakowało mi pagórków, które skończyły się chyba tuż za Olkuszem. Tak też dotarliśmy do Częstochowy. Ucieszyłam się, gdy dowiedziałam się, że w tym roku przybyło dwukrotnie więcej osób. Apel a po nim wyjątkowo ciekawe czuwanie. Udało mi się też spotkać jedną harcerkę z Opola, którą poznałam na ubiegłorocznej pielgrzymce. Po czuwaniu o 23 była msza. Do bazy dotarliśmy późną nocą, może trochę zmęczeni, ale szczęśliwi. Następnego dnia po apelu powrót do domu…


Wrzesień skończył się a z nim praca… I wreszcie udało mi się odwiedzić rodzinny dom, gdzie zbyt długo nie zabawiłam, ponieważ czekał już nowy rok akademicki.

Autor: dh. Malwina Sokalska

Redaktor: dh. Witalij Sokalski

oraz: Jolanta Biegańska


 

Formularz wejścia
Login:
Password:
Kategorie
Wyszukiwarka
Кalendarz
«  Grudzień 2018  »
PnWtŚrCzPtSbNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31
Opytywanie
Oceń moją strone
wszystkich odpowiedzi: 36
Statystyki

Online wszystkich: 1
Gości: 1
Użytkowników: 0